środa, 10 lipca 2013

POEZJA TO WOLNOŚĆ

WARSZTATY POETYCKIE

Działanie realizowane w ramach projektu:

„Od biernego konsumenta do aktywnego twórcy 2013”

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego


foto: Paweł Ogrodzki
Poezja to przestrzeń wolności. 
Ewa Nowakowska przekonuje o tym uczestników warsztatów na Slocie i wszystkich innych, którzy później mają okazję czytać powstające na spotkaniach wiersze wywieszone na korytarzach klasztoru w Lubiążu.
Warsztaty poetyckie to zachęta do budowania ze słów. 
Wiersz nie musi być traktowany jako elitarne, dostępne nielicznym, gotowe dzieło. 
Może być eksperymentem, kolażem, zbiorową, wyśpiewaną rytmicznie improwizacją.
Inspiracji Ewa szuka wraz z uczestnikami we wszystkim, co może się znaleźć pod ręką – w otaczającej przestrzeni, w wyciętych z gazety słowach, w muzyce.
Jej pomysł na pracę warsztatową pojawił się z niechęci do spotkań autorskich z poetami, którzy opowiadając o swoich świeżo wydanych tomikach zwykle siedzą na fotelu i odczytują teksty, w trakcie gdy publiczność słucha. Oddzieleni od słuchaczy niewidzialną linią utwierdzają się w przekonaniu, że oni jako artyści mają prawo do tworzenia, zaś rolą odbiorców jest podziwianie i bierne przyjmowanie. 
Gdy Ewa wydała swój pierwszy zbiór postanowiła, że jej autorskie spotkanie będzie wyglądać inaczej. Zebrała grupę czytelników, wspólnie wymyślili formułę, w której każdy ma prawo przeczytać fragment tekstu, wyśpiewać go, nadać mu dowolną formę. Pociąć, rozwinąć, skomentować. Teraz zachęca do eksperymentów ludzi w  rodzinnej Pile. W Pilskiej Spółdzielni Mieszkaniowej prowadzi warsztaty z dorosłymi, oprócz tego przygotowuje z młodzieżą spektakle, slamy i pokazy, w których szeroko pojęta poezja jest punktem wyjścia do tworzenia i spotkania.
Na Slocie pracuje razem ze swoją szesnastoletnią córką Hanią i grupą gotowych na budowanie słów uczestników.

Ewa i Hania Nowakowskie /// warsztaty poetyckie BUDUJ SŁOWA ZAMIAST MURU ///
tura 2, miejsce 15

SCHOWAĆ SIEBIE W CIEŃ

foto: Paweł Ogrodzki


Korytarz i grupa osób, które w parach rysują siebie nawzajem. 

Pośród nich Maciejka kręci się i zachęca, pokazuje uczestnikom, że umieją rysować i widzieć.
Czy rysunek jest tylko dla tych, którzy chcą się dostać na Akademię? Na warsztatach Maciejki okazuje się, że nie. Nie chodzi bowiem jedynie o technikę, ale o umiejętność patrzenia. Kiedy siedzisz naprzeciwko drugiej osoby i patrzysz przez długi czas na nią, na jej twarz – uczysz się dostrzegać. Unikatowy wygląd – kształt ust, charakterystyczne oczy, ich miejsce i proporcje w całym pejzażu twarzy – masz wrażenie, że z każdą kolejną kreską rozumiesz więcej.

foto: Paweł Ogrodzki


foto: Paweł Ogrodzki

Maciejka i jej mąż są rzeźbiarzami, mają dom pod Wrocławiem w Wierzbicy. Tęczowisko - to miejsce, które jest otwarte dla każdego, kto chce się rozwijać. Dla dzieci, dorosłych, młodzieży, niepełnosprawnych, dla kobiet zostawionych przez mężów. Instruktorzy wydobywają potencjał. „Kiedy jesteś nauczycielem nie chodzi o to, żebyś pokazywał im co ty umiesz ale to, co oni umieją”. W myśl tej filozofii pedagog prowadzi ucznia w wydobywaniu na wierzch jego potencjału – w ten sposób daje mu narzędzia, z którym on lub ona potem może zrobić to, co zechce. W pracy pedagoga trzeba schować swoje umiejętności w cień, po to, żeby dać błyszczeć  nowo rodzącym się umiejętnością uczniów. Na początku drogi one potrzebują dużo światła.

Maciejka  Bokrzycka///warsztaty z  rysunku artystycznego/// tura 1, miejsce 11

wtorek, 9 lipca 2013

BŁYSZCZĄCE OCZY

foto: Kinga Cholewa


Wtorkowy poranek – czas inspiracji i przygotowań dla prowadzących warsztaty. Andrzej Horyza i jego wykład, w trakcie którego pojawia się na Slocie za sprawą nagrania jeszcze jeden gość specjalny. Benjamin Zander jest dyrygentem Boston Philharmonic. Robi to od długiego czasu, jednak dopiero po 20 latach kierowania orkiestrą odkrył pewną kluczową prawdę o swojej roli. Bycie dyrygentem to niezwykłe i paradoksalne zadanie. Jego zdjęcie znajduje się na okładkach płyt, a jego nazwisko na afiszach zapowiadających koncerty. A przecież on sam nie wydaje żadnego dźwięku. Dźwięki wydobywa od innych, dostrzegając ich potencjał, dając sygnał do rozpoczęcia gry, pobudzając do tworzenia muzyki. Skąd może wiedzieć, że robi to dobrze? W jaki sposób ocenia, czy jego muzycy rozwijają się? Skąd czerpie siłę do tego, by kolejny raz podnieść batutę?
W trakcie krótkiego wystąpienia w ramach TED-konferencji Zander zdradza słuchaczom swój sekret – tajemnicę dyrygenta i lidera. Błyszczące oczy! Jeśli widzisz, że ludzie, którym przewodzisz mają rozświetlone spojrzenie możesz wierzyć, że idziecie w dobrym kierunku.

Prestiżowe nagrody, pochwały, kolejne udokumentowane osiągnięcia sa istotne, ale to nie one świadczą o sukcesie. To, co naprawdę się liczy, to iskra, którą zaprószysz i ogień, któremu pozwolisz się rozpalić. Żeby jednak doszło do takiego pożaru konieczna jest wiara – wiara w ludzi, z którymi pracujesz, wiara w tych, których uczysz. Wreszcie: wiara w siebie, swoją możliwość wpływu.

Benjamin Zander w dwudziestominutowym wystąpieniu sprawił, że oczy 1600 osób na konferencyjnej sali rozbłysły. Ten sam błysk pojawił się w spojrzeniach ponad stu osób  prowadzących warsztaty na Slot Art Festival 2013, którzy oglądali inspirujące nagranie z tego przemówienia.



Prowadzenie warsztatów to nie tylko przekazywanie wiedzy i umiejętności. To inicjowanie ognia, rozpoczynanie procesu, którego skutków nie możesz nawet przewidzieć. Metafora ognia pojawiła się w kulturze jako ważny dla edukacji i rozwoju wiedzy obraz już w starożytności. Heraklit mówił o mądrości i nauce, że to nie okręty do załadowania, ale pochodnie do rozpalenia. Pięćset lat temu Francois Rabelais – pisarz, lekarz, ksiądz i społecznik pisał bardzo podobnie o dzieciach i – szerzej – uczących się ludziach, że to „ nie puste beczki, które trzeba wypełnić, ale pochodnie, które chcą, by je podpalać”. 

A więc – niech błyszczących oczu będzie jak najwięcej na Slot Art.Festival!

IDEE WARSZTATOWCÓW

Czym jest warsztat?
Co to znaczy prowadzić warsztaty?
Co Cię do tego inspiruje?
Co jest dla Ciebie ważne, gdy pracujesz z ludźmi?

foto: Paweł Ogrodzki


Warsztaty to spotkanie ludzi, 
w czasie którego prowadzący widzi, jak rozjaśniają się myśli uczestników

i ma z tego ogromną satysfakcję.

Paweł Wlizło /// warsztaty SPRZĄTANIE TO WYZWANIE /// tura 3, miejsce 17



foto: Paweł Ogrodzki

Warsztat, to tak jakby prowadzić zajęcia dla gimnazjalistów.
Chodzi o to,  aby chłonny umysł zaczął działać, poznając nowe zagadnienia, pokazane w inny sposób – tak, aby wywołać zainteresowanie, a widoczny efekt dał zadowolenie i przyjemność.

Ważne jest, żeby uczestnicy mogli naturalnie odbijać swoje zainteresowanie i podążać w stronę pasji i aby nie było to sztuczne jak plastik.

Adam Skrobol /// BRANDFLOW - kreowanie wizerunku marki /// Strefa Pro /// Tura 2, kotytarz przy wirydarzu



foto: Paweł Ogrodzki

Warsztaty to czas spędzony z innymi,
 podczas którego nawiązujemy z nimi relacje, przekazują im w przyjaznej atmosferze swoją wiedzę.

Najlepszym owocem warsztatów jest manifestująca się zmiana życia 
 i pogłębiająca się mądrość.

Kasia Ślawska -Wlizło /// warsztaty SPRZĄTANIE TO WYZWANIE /// tura 3, miejsce 17